Hej!
Dzisiaj rozszerzę trochę temat, który poruszyłam w poprzednim wpisie. Mianowicie niedawno skończyłam czytać kolejną książkę, która poruszała tematykę osób nieheteroseksualnych. Dosyć mocno dotknęło mnie to doświadczenie i skłoniło do przemyśleń, dlatego chciałam się tym z wami podzielić.
Zacznę od tego, że skupimy się tutaj głównie na kwestii osób homoseksualnych, czyli gejów i lesbijek. Nie jest to absolutnie przejaw mojej ignorancji czy nietolerancji, jednak taka tematyka jest głównie poruszana w czytanych przeze mnie książkach i nie mam żadnego doświadczenia z innymi orientacjami. Oczywiście, wliczamy też biseksualizm.
Pierwsze co zauważyłam, to fakt, że romanse dotyczące środowiska LGBT to najbardziej realistyczne i szczere romanse, jakie czytałam, a czytałam już całkiem sporo. Nigdy nie spotkałam się z książkami, w których temat trudności napotykanych na drodze miłości dwóch postaci został tak bardzo wyszczególniony. Jako przykład posłużę się "Red, White and Royal Blue" autorstwa Casey McQuinston, gdzie książę Anglii, Henry, oraz syn prezydent USA, Alex, mają przed sobą najtrudniejszą możliwą drogę do bycia szczęśliwym - jest to strach przed opinią innych ludzi. Osoby publiczne niestety muszą mierzyć się ze swoją rozpoznawalnością i ukrywać pewne elementy swojego życia, jednak jak długo jest się w stanie ukrywać najbliższą nam osobę?
Warto też wspomnieć o nieprzewidywalności takich książek. Pewnie bardziej wprawieni czytelnicy też już zauważają pewne schematy fabuł, do jakich uciekają się autorzy (najbardziej widać to w romansach). Ja jednak, posiadając już niemałe doświadczenie z zarówno "straight" romansami oraz tymi, których temat dzisiaj omawiamy, nigdy nie byłam w stanie przewidzieć przebiegu akcji. Z tego zestawienia wykluczam akurat "Pieśń o Achillesie", która jest oparta na micie, więc osoby zaznajomione z mitologią grecką będą znali kluczowe wątki tej historii.
Książki poruszające problemy osób o innej orientacji niż heteroseksualna są na razie drobną grupą, która po cichu zaczyna podbijać rynek. Ja jednak życzę autorom i autorkom jak najlepiej, bo w świecie, w jakim żyjemy, zwłaszcza w naszych polskich realiach, czasami trzeba walczyć o swoje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz