piątek, 15 stycznia 2021

Dyskryminacja tarczy?

 Hej!

Dzisiaj zabieram was ponownie do świata anime. Jednak przed wszystkim muszę ponownie przeprosić za brak wpisu w zeszłym tygodniu. Wiąże się z tym ciekawa historia, która ma swój początek w problemach z moim internetem. Wpis napisałam, byłam z niego całkiem zadowolona, a jako, że była to środa, postanowiłam zapisać go i wstawić standardowo - w czwartek. Jednak w trakcie procesu "utrwalania" go jako szkic, moja cudowna sieć zmieniła łącze. Kiedy połączyłam się ponownie, wpisu nie było, ot cała historia. Także ogromnie was przepraszam, ale znacie pewnie to uczucie - pisanie tak długich rzeczy jak wpisy czy rozdziały po raz kolejny jest męczące i trudne, więc nawet się nie kłopotałam.

Lecz dzisiaj zabiorę się za moje ostatnie odkrycie w zakresie animacji japońskiej, do którego bez pomocy znajomych w życiu bym nie usiadła. Zaprezentuję wam serię "Tate no Yuusha no Nariagari", szerzej znaną pod swoją angielską nazwą "The Rising of the Shield Hero". Podchodziłam do tematu bardzo sceptycznie, zakładając standardowy isekai (motyw przeniesienia się do innego świata) połączony z elementami harem no i oczywiście typowym fantasy. Nawet nie wiecie, jak bardzo byłam w błędzie.

Nasz główny bohater, Iwatani Naofumi, to zwykły student na utrzymaniu, który pewnego dnia zostaje przeniesiony do świata gry. Okazuje się, że razem z trzema innymi mężczyznami ma stworzyć drużynę Legendarnych Bohaterów Broni - miecza, łuku, włóczni i tarczy, których celem ma być pokonanie Fal, czyli nawiedzających królestwo ataków demonów i potworów. Naofumi zostaje obdarzony czwartym orężem, posiadającym okropnie złą sławę. Z powodu posiadania właśnie tarczy, jego życie staje się trudniejsze niż by się spodziewał - całe królestwo odwraca się od niego, na jego temat rozchodzą się same uwłaczające plotki, a każde jego działania otrzymuje dopisek "przestępstwa" lub "egoizmu". Czy w świecie, który od samego początku rzuca mu kłody pod nogi odnajdzie przyjaciół, wsparcie i szansę oraz najważniejsze, czy uda mu się wrócić do swojego świata?

To, co w tej serii było dla mnie zaskoczeniem, to fakt, że główny bohater był totalnie nieszablonowy - ani niesamowicie mądry i wysportowany, ani przygłupi i zdeterminowany. Bardzo często podejmuje niestandardowe decyzje, na jakie nikt inny by się nie odważył. Jego cechą charakterystyczną jest materializm, jednak nie czyni to z niego narcyza bądź sknery. Naofumi dobrze wie, że pieniądze są mu potrzebne do przeżycia i stara się zarówno mądrze je zarabiać, jak i wydawać. 

Moje oko, a bardziej ucho, przykuły też dwa openingi do serii, skomponowane i nagrane przez zespół MADKID. Świetnie budują klimat, wpadają w ucho za pierwszym odsłuchaniem i idealnie pasują do serii. Sama kreska też zachwyca, jest schludna i dopracowana, a jedynym jej minusem są występujące czasem animacje 3D, np. poruszania się potworów, które wyglądają po prostu tanio. 

Jednak zdecydowanie mogę wyrażać się o tym anime pozytywnie i czekam też na drugi sezon, który został już zapowiedziany! Was też zachęcam do zapoznania się z Naofumim i jego drużyną, bo gwarantuję wam, że się nie zawiedziecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz